Najważniejsze w skrócie
- Social commerce: najpierw widzę
- AI commerce: najpierw pytam
- Marketplace: najpierw chcę porównać i kupić wygodnie
- Własny sklep: najpierw chcę kontrolować całość
- Search nadal ma swoją supermoc
To nie będzie tekst pod tytułem:
"5 kanałów, które zdominują e-commerce." Nie wiemy, które zdominują. I właśnie dlatego lepiej zadać inne pytanie. Nie "gdzie przeniesie się cała sprzedaż?", tylko "jaką część decyzji zakupowej przejmuje każdy z tych modeli?". Bo social commerce, AI commerce, marketplace i własny sklep nie robią dokładnie tego samego. Nawet jeśli wszystkie potrafią skończyć się transakcją.
Social commerce: najpierw widzę
TikTok Shop jest najlepszym przykładem zmiany. Produkt pojawia się w treści. Nie zawsze dlatego, że klient go szukał. Czasem dlatego, że algorytm podał film, twórca pokazał zastosowanie, a użytkownik pomyślał:
"kurczę, to mi się przyda." To jest discovery. W takim modelu ogromne znaczenie ma:
- pierwsze kilka sekund,
- sposób pokazania produktu,
- kontekst użycia,
- twórca,
- cena,
- prostota decyzji.
Social commerce jest więc bardzo blisko momentu "chcę". Nie zawsze momentu "potrzebuję". To istotna różnica.
AI commerce: najpierw pytam
Tutaj początek wygląda inaczej. "Potrzebuję dobrego ekspresu do małej kuchni." "Znajdź mi walizkę pod konkretny limit." "Porównaj te dwa modele." "Który będzie lepszy dla alergika?" AI może przejąć część filtrowania. Nie tylko znaleźć produkt. Pomóc zdefiniować kryteria. To ważne przy kategoriach, w których klient nie zna dokładnie języka technicznego.
Nie wie, czy potrzebuje materaca H2 czy H3. Nie zna wszystkich typów paneli. Nie wie, jaką moc powinien mieć odkurzacz. Wie za to, co chce osiągnąć. AI dobrze pasuje właśnie do tego momentu.
Marketplace: najpierw chcę porównać i kupić wygodnie
Marketplace ma inną przewagę. Dużo produktów. Znany checkout. Opinie. Wspólne standardy. Często logistyka. Klient nie musi ufać każdemu sprzedawcy od zera w takim samym stopniu. Platforma pożycza mu część własnego zaufania. To szczególnie mocne przy zakupach, w których ważna jest szybkość i łatwość porównania. Ale dla sprzedawcy pojawia się cena.
Prowizja. Mniejsza kontrola. Konkurencja cenowa obok. Mniej przestrzeni na własną narrację. Marketplace upraszcza transakcję. Nie zawsze buduje markę.
Własny sklep: najpierw chcę kontrolować całość
Własna strona pozostaje najbardziej elastyczna. Możesz ustawić:
- sposób prezentacji,
- content,
- cross-sell,
- checkout,
- warunki promocji,
- remarketing,
- analitykę,
- komunikację po zakupie.
To jest przewaga. Ale za kontrolę płacisz. Musisz sam zbudować ruch. Sam zbudować zaufanie. Sam zadbać o UX. Sam utrzymać technologię. Własny sklep nie jest automatycznie lepszy. Jest po prostu miejscem, w którym masz najwięcej wpływu.
Search nadal ma swoją supermoc
W całej rozmowie o nowych kanałach łatwo zapomnieć o zwykłym wyszukiwaniu. A ono nadal robi coś wyjątkowego. Przechwytuje intencję. Jeżeli ktoś wpisuje:
"opony zimowe 225 45 r17" to nie trzeba mu wyjaśniać, że opony istnieją. On już jest w kategorii. Dlatego paid search i organic search nadal pozostają niezwykle istotne. Zmienia się tylko liczba miejsc, które mogą wydarzyć się wcześniej.
Pięć funkcji kanału
Żeby nie mylić technologii z rolą, można spojrzeć na sprzedaż przez pięć funkcji.
1. DISCOVERY
"Nie wiedziałem, że tego chcę." Tu mocny jest social i content.
2. RESEARCH
"Chcę zrozumieć, czego potrzebuję." Tu rośnie rola AI, poradników, Google i dobrego contentu.
3. COMPARISON
"Która opcja jest dla mnie lepsza?" Tu ważne są marketplace, AI, porównywarki, karty produktów, opinie.
4. TRANSACTION
"Chcę kupić." Tu wygrywa prostota checkoutu, płatność, dostawa i zaufanie.
5. REPEAT
"Już znam produkt. Chcę go ponownie." Tu mocne są własne dane, aplikacja, e-mail, konto klienta, wygoda i dostępność. Jeden kanał może pełnić kilka funkcji. Ale rzadko wszystkie równie dobrze.
Europa nie jest jednym zachowaniem zakupowym
European E-commerce Report 2026 obejmuje 38 krajów i pokazuje, jak bardzo różnią się między sobą poziomem penetracji zakupów online i dojrzałością rynku. Eurostat również pokazuje ogromny rozrzut. W jednych krajach niemal każdy internauta kupuje online. W innych udział jest znacznie niższy. Dlatego zdanie:
"w Europie najlepiej działa X" jest prawie zawsze zbyt szerokie. Ten sam model sprzedaży może mieć zupełnie inną pozycję w Polsce, Niemczech, Holandii czy Rumunii.
Gdzie więc przesuwa się sprzedaż?
W kilka miejsc jednocześnie. I to jest najmniej efektowna, ale najbardziej użyteczna odpowiedź. Nie ma jednej wielkiej migracji. Jest fragmentacja. Discovery może być w social. Research w AI. Porównanie na marketplace. Zakup w sklepie. Repeat w aplikacji. Albo wszystko może wydarzyć się w jednym miejscu. Zależy od produktu.
Zależy od klienta. Zależy od kategorii. Zależy od rynku.
Sklep nie potrzebuje być wszędzie
To kolejna pułapka. Skoro jest pięć modeli, trzeba wejść do pięciu. Nie. Trzeba wiedzieć, czego brakuje w obecnym systemie. Jeżeli sklep ma świetny popyt brandowy, ale nie potrafi docierać do nowych klientów, może potrzebować więcej discovery. Jeżeli ma ogromny ruch, ale ludzie nie potrafią wybrać produktu, problem jest w comparison.
Jeżeli dużo dodają do koszyka i znikają, problem jest bliżej transaction. Kanał jest narzędziem. Problem biznesowy jest pierwszy. I to jest dużo lepszy punkt startowy niż gonienie za każdą nową platformą.
Co z tego wynika w praktyce
Nie pytać „gdzie przeniesie się cały handel?”. Rozbić kanały według funkcji: discovery, research, comparison, transaction, repeat. Jedna marka może potrzebować kilku równocześnie. Przy pytaniu „Social commerce, AI commerce, marketplace. Gdzie przesuwa się sprzedaż” nie zaczynałbym od osobnej „optymalizacji pod AI”. Najpierw trzeba uporządkować informacje związane z: social commerce: wywołuje odkrycie i impuls, AI commerce: pomaga zdefiniować potrzebę i zawęzić wybór, marketplace: upraszcza porównanie, zaufanie i fulfilment. To są elementy, które pomagają zarówno człowiekowi, jak i systemowi zrozumieć ofertę i uczciwie zestawić ją z alternatywami.
Co wynika ze źródeł
- 1. TikTok Shop rozwija social commerce oparty o shoppable video i LIVE.
- 2. Google rozwija agentic shopping przez Universal Cart i UCP.
- 3. OpenAI rozwija conversational product discovery i porównywanie ofert.
- 4. Europejski e-commerce B2C osiągnął według EuroCommerce 911 mld euro w 2025 i ma wzrosnąć nominalnie do około 961 mld euro w 2026. Rynek jest wystarczająco duży, by różne modele koegzystowały.
- 5. Eurostat pokazuje duże różnice w penetracji zakupów online między krajami. W 2025 wskaźnik wśród internautów wynosił od około 57% w Bułgarii do 95% w Irlandii.
- 6. DHL pokazuje rosnącą wagę wygody, co pomaga zrozumieć sukces powierzchni, które skracają ścieżkę zakupu.
Co trzeba rozłożyć na części
- social commerce: wywołuje odkrycie i impuls.
- AI commerce: pomaga zdefiniować potrzebę i zawęzić wybór.
- marketplace: upraszcza porównanie, zaufanie i fulfilment.
- własny sklep: daje kontrolę nad ofertą, relacją, marżą i doświadczeniem.
- search: nadal przechwytuje aktywną intencję.
Od obserwacji do decyzji
Mapa „5 funkcji kanału” zamiast tabeli „plusy/minusy”. Użytkownik powinien po artykule umieć przypisać każdy kanał do roli w swoim biznesie.
Gdzie łatwo pójść za daleko
Nie należy przedstawiać prognoz udziałów bez źródła. Nie pisać, że social/AI zastąpi marketplace albo Google. Nie łączyć danych z różnych populacji w jeden procent.
Źródła i dane
Najczęstsze pytania
Gdzie przesuwa się sprzedaż?+
To nie będzie tekst pod tytułem: "5 kanałów, które zdominują e-commerce." Nie wiemy, które zdominują. I właśnie dlatego lepiej zadać inne pytanie.
Gdzie więc przesuwa się sprzedaż?+
W kilka miejsc jednocześnie. I to jest najmniej efektowna, ale najbardziej użyteczna odpowiedź. Nie ma jednej wielkiej migracji. Jest fragmentacja. Discovery może być w social. Research w AI. Porównanie na marketplace. Zakup w sklepie.
Czy ten artykuł był pomocny?
Marcin Różycki
Specjalista WeDoGrowth - interdyscyplinarny zespół, który na co dzień rozwija sprzedaż sklepów internetowych powyżej 50 tys. zł miesięcznie.
