Najważniejsze w skrócie
- Ruch jest, ale nie ten
- Klient nie może znaleźć właściwego produktu
- Karta produktu nie domyka decyzji
- Koszyk ujawnia coś, czego klient wcześniej nie wiedział
- Checkout wymaga za dużo pracy
Więcej ruchu. To jedna z pierwszych odpowiedzi, kiedy sprzedaż stoi. Więcej reklam. Większy budżet. Więcej wejść. Tylko że jeśli sklep już dziś gubi ludzi po drodze, dokładanie ruchu przypomina dolewanie wody do dziurawego wiadra. Najpierw warto zobaczyć, gdzie uciekają pieniądze.
1. Ruch jest, ale nie ten
100 tysięcy wejść wygląda dobrze. Pytanie:
kto wszedł? Jeżeli kampania przyciąga ludzi zainteresowanych treścią, ale nie produktem, konwersja będzie niska. Jeżeli social dowozi bardzo szeroki zasięg, a sklep sprzedaje niszowy produkt z wysoką ceną, problem nie musi być na stronie. Może być wcześniej. Dlatego patrz nie tylko na liczbę sesji. Patrz na intencję. Źródło.
Landing. Zachowanie.
2. Klient nie może znaleźć właściwego produktu
To dużo częstszy problem, niż wygląda. Baymard pokazuje, że wyszukiwanie, filtry i listy produktowe nadal mają poważne problemy nawet w dużych sklepach. Sklep może mieć produkt. Klient może go nie znaleźć. Za dużo kategorii. Złe filtry. Nazwy niezrozumiałe dla człowieka. Wyszukiwarka, która nie radzi sobie z synonimami.
Efekt? Użytkownik wychodzi. Nie dlatego, że nie chciał kupić. Nie znalazł.
3. Karta produktu nie domyka decyzji
Reklama dowiozła klik. Kategoria dowiozła produkt. Teraz karta powinna odpowiedzieć na najważniejsze pytania. Co kupuję? Czy to dla mnie? Jakie są warianty? Ile kosztuje dostawa? Kiedy przyjdzie? Jak wygląda zwrot? Jeśli klient musi szukać tych informacji po regulaminach, FAQ i stopce, rośnie ryzyko rezygnacji.
4. Koszyk ujawnia coś, czego klient wcześniej nie wiedział
To klasyk. Produkt 199 zł. Koszyk 199 zł. Checkout:
+ 24,99 dostawa. + opłata. + dodatkowy koszt. Baymard wskazuje dodatkowe koszty jako jedną z najczęstszych przyczyn porzuceń. Problemem nie zawsze jest sam koszt. Często zaskoczenie. Klient czuje, że warunki zmieniły się po drodze.
5. Checkout wymaga za dużo pracy
Konto obowiązkowe. Za dużo pól. Niejasne błędy. Powtarzanie danych. Brak wygodnej płatności. Baymard od lat dokumentuje, że checkout potrafi zabić zakup już po decyzji produktowej. To szczególnie bolesne. Bo cały koszt pozyskania klienta został już poniesiony.
6. Dostawa nie pasuje do klienta
DHL pokazuje, jak mocno polscy klienci cenią wygodne formy odbioru. Jeżeli sklep ma tylko kuriera, a klient oczekuje automatu paczkowego, może wybrać konkurencję. Nie dlatego, że produkt jest gorszy. Dlatego, że zakup jest mniej wygodny. Dostawa to nie zaplecze. To część oferty.
7. Klient kupił raz i znika
Sprzedaż pierwszego zamówienia wygląda dobrze. Tylko co dalej? Jeśli produkt ma potencjał repeat, a sklep nie robi nic:
brak przypomnienia, brak rekomendacji, brak sensownej komunikacji po zakupie, to bardzo dużo wartości zostaje niewykorzystane. Nie każdy biznes ma wysoki repeat. Ale jeśli może mieć, warto go mierzyć.
Nie każda strata jest naprawialna
To ważne. Baymard podaje średni poziom porzuceń koszyka około 70%. Nie oznacza to, że sklep może "odzyskać 70% sprzedaży". Część ludzi tylko sprawdza. Część odkłada. Część porównuje. Część nie była gotowa. Nie chodzi o odzyskanie wszystkiego. Chodzi o usunięcie problemów, które sklep sam tworzy.
Jak przejść własny sklep?
Weź telefon. Nie laptop. Telefon. Wejdź z reklamy. Znajdź produkt. Wybierz wariant. Dodaj do koszyka. Zapłać. Potem sprawdź zwrot. Nie rób tego jako właściciel, który wie, gdzie wszystko jest. Spróbuj jak nowy klient. Jeżeli w którymś momencie musisz się zastanowić:
"gdzie to jest?" masz trop.
Więcej ruchu może być świetnym pomysłem
Ale dopiero wtedy, gdy obecny ruch nie przecieka przez oczywiste dziury. Czasem wzrost zaczyna się w reklamie. Czasem w filtrze. Czasem w informacji o dostawie. Czasem w jednym polu checkoutu. Najdroższy błąd to założyć z góry, że problem siedzi na samej górze lejka.
Gdzie szukać problemu, zanim kupimy kolejny ruch?
Wzrost ruchu zwiększa wartość tylko wtedy, gdy sklep potrafi zamieniać ten ruch w zamówienia. Każda strata w środku lejka skaluje się razem z budżetem. Przy pytaniu „Gdzie szukać problemu, zanim kupimy kolejny ruch” najważniejsze jest przełożenie obserwacji na hipotezę, którą da się sprawdzić. Własny test powinien odwoływać się do takich elementów jak 1. jakość ruchu, 2. odnajdywanie produktu, 3. karta produktu. Dzięki temu wynik można ocenić na danych, zamiast uzasadniać decyzję samą intuicją albo popularnością danego rozwiązania.
Co wiemy, a czego nie
- Baymard 2026: średni udokumentowany poziom porzuceń koszyka wynosi ok. 70,22%. Nie oznacza to, że całość da się odzyskać.
- 39% badanych wskazuje dodatkowe koszty, np. dostawę i podatki, jako powód porzucenia checkoutu.
- 19% porzuca checkout przy wymuszonym tworzeniu konta.
- Eurostat: 11% kupujących online w UE, którzy mieli problem, wskazało trudną lub źle działającą stronę; 20% wskazało dostawę wolniejszą niż obiecano.
- Baymard 2026: 56% benchmarkowanych sklepów ma problemy z wyszukiwaniem, a 80% ma poważne wady UX list produktów.
Checklista dla własnego sklepu
- 1. jakość ruchu.
- 2. odnajdywanie produktu.
- 3. karta produktu.
- 4. koszyk.
- 5. checkout.
- 6. dostawa i całkowity koszt.
- 7. powrót klienta / repeat.
Najprostszy test dla własnego sklepu
Własny „rentgen sklepu”: RUCH -> FINDABILITY -> PDP -> CART -> CHECKOUT -> DELIVERY -> REPEAT. Przy każdym jedno pytanie właściciela.
Czego nie warto obiecywać
Nie należy zakładać „większość sklepów traci X% przez checkout” bez konkretnego źródła. Nie mieszać średniej porzuceń z procentem możliwym do odzyskania.
Źródła i dane
Najczęstsze pytania
Jak przejść własny sklep?+
Weź telefon. Nie laptop. Telefon. Wejdź z reklamy. Znajdź produkt. Wybierz wariant. Dodaj do koszyka. Zapłać. Potem sprawdź zwrot. Nie rób tego jako właściciel, który wie, gdzie wszystko jest. Spróbuj jak nowy klient. Jeżeli w którymś momencie musisz się zastanowić:
Gdzie szukać problemu, zanim kupimy kolejny ruch?+
Wzrost ruchu zwiększa wartość tylko wtedy, gdy sklep potrafi zamieniać ten ruch w zamówienia. Każda strata w środku lejka skaluje się razem z budżetem. Przy pytaniu „Gdzie szukać problemu, zanim kupimy kolejny ruch” najważniejsze jest przełożenie obserwacji na hipotezę, którą da się sprawdzić. Własny test powinien odwoływać się do takich elementów jak 1. jakość ruchu, 2. odnajdywanie produktu, 3. karta produktu. Dzięki temu wynik można ocenić na danych, zamiast uzasadniać decyzję samą intuicją albo popularnością danego rozwiązania.
Czy ten artykuł był pomocny?
Marcin Różycki
Specjalista WeDoGrowth - interdyscyplinarny zespół, który na co dzień rozwija sprzedaż sklepów internetowych powyżej 50 tys. zł miesięcznie.
