Pracujemy wyłącznie ze sklepami, które sprzedają powyżej 50 000 zł miesięcznie

Dlaczego zwiększenie ruchu nie zawsze jest najlepszym sposobem na zwiększenie sprzedaży

Sprzedaż może rosnąć przez konwersję, średni koszyk i powroty klientów. Zobacz prostą matematykę wzrostu e-commerce.

Marcin RóżyckiOpublikowano 4 min czytania

Najważniejsze w skrócie

  • Ta sama sprzedaż, inna dźwignia
  • Ruch jest tylko jedną zmienną
  • Kiedy ruch jest właściwym problemem?
  • Kiedy lepiej zacząć niżej?
  • Konwersja ma ogromną moc, ale nie jest darmowa

100 000 wizyt. 1% konwersji. Średni koszyk 200 zł. Sprzedaż: 200 000 zł. Teraz najczęstszy plan:

"zwiększmy ruch o 20%." Dobrze. Jeśli wszystko inne się utrzyma, sprzedaż rośnie do 240 000 zł. Ale ten sam efekt można osiągnąć inaczej. Bez jednej dodatkowej wizyty.

Ta sama sprzedaż, inna dźwignia

Przy 100 000 wizyt:

CR 1,2% zamiast 1% daje 1200 zamówień. Przy AOV 200 zł:

240 000 zł. Albo:

CR zostaje 1%. 1000 zamówień. AOV rośnie z 200 do 240 zł. Znów:

240 000 zł. To czysta matematyka. Nie obietnica. Każda z tych zmian ma inny koszt i poziom trudności. I właśnie o to chodzi.

Ruch jest tylko jedną zmienną

Sprzedaż można uprościć do:

ruch x konwersja x średni koszyk. A biznesową wartość jeszcze trzeba uzupełnić o:

marżę, zwroty, repeat, koszt pozyskania. Dlatego dokładanie budżetu nie zawsze jest pierwszym ruchem. Czasem sklep ma już wystarczająco dużo ludzi. Po prostu za mało z nich kupuje.

Kiedy ruch jest właściwym problemem?

Jeżeli:

sklep ma zdrową konwersję, oferta jest sprawdzona, AOV jest sensowny, magazyn ma capacity, a kampanie nie docierają do wystarczającej liczby właściwych klientów. Wtedy tak. Więcej jakościowego ruchu może być najlepszą dźwignią.

Kiedy lepiej zacząć niżej?

Jeśli ludzie wchodzą, ale:

nie znajdują produktu, nie rozumieją wariantów, porzucają koszyk, boją się dostawy, nie widzą różnicy między modelami, to nowy ruch powiększa istniejącą stratę.

Konwersja ma ogromną moc, ale nie jest darmowa

CRO często brzmi jak magiczny tani wzrost. "Podnieśmy CR." Tylko jak? Badania. Projekt. Development. Testy. Nowe zdjęcia. Nowy checkout. Lepsze filtry. To kosztuje. Dlatego nie można założyć, że poprawa konwersji zawsze będzie tańsza niż kupienie większego ruchu. Trzeba policzyć.

AOV też ma koszt

Bundle. Cross-sell. Próg darmowej dostawy. Droższy wariant. Upsell. To może podnieść koszyk. Ale jeśli robisz to rabatem, marża może spaść. Jeśli dokładany produkt ma wysoki zwrot, efekt może wyglądać dobrze tylko w przychodzie. AOV nie jest celem samym w sobie.

Repeat bywa najbardziej niedoceniony

Jeśli klient wraca, pierwszy CAC zaczyna pracować dłużej. Przy biznesie powtarzalnym to ogromna dźwignia. Kawa. Kosmetyki. Karma. Produkty eksploatacyjne. Moda. Ale nie każdy sklep ma naturalny repeat. Nie próbuj zmuszać klienta do kupowania sofy co dwa miesiące. Model trzeba dopasować do kategorii.

Najlepsza dźwignia to nie ta z największym potencjałem

Tylko ta z najlepszą relacją:

wpływ, koszt, czas, ryzyko. Jeśli podniesienie CR o 0,2 p.p. wymaga przebudowy platformy za 200 tys. zł, a dodatkowy ruch za 30 tys. daje podobny efekt, decyzja może być prosta. I odwrotnie. Jeżeli checkout ma ewidentny błąd, nie ma sensu zwiększać budżetu.

Zrób prostą symulację

Nie potrzebujesz modelu finansowego na 40 zakładek. Weź ostatni miesiąc. Wpisz:

ruch, CR, AOV, marżę. Zmień po jednej zmiennej. +10% ruchu. +10% CR. +10% AOV. Zobacz, jaki efekt daje każda. Potem dopisz koszt. Nagle priorytety wyglądają dużo jaśniej.

Wzrost nie zawsze jest na górze lejka

To najważniejszy wniosek. Marketing bardzo lubi nowe wejścia. Są widoczne. Łatwe do pokazania. Ale pieniądze mogą leżeć niżej. W jednym polu. W jednej obiekcji. W jednym produkcie do bundle. W jednym mailu po zakupie. Dlatego zanim kupisz więcej ruchu, sprawdź, czy obecny ruch jest naprawdę wykorzystany.

Jak pokazać właścicielowi, że sprzedaż może rosnąć także bez zwiększenia liczby sesji?

Najtańszy wzrost bywa już w sklepie. Nie zawsze. Dlatego przed zakupem dodatkowego ruchu trzeba policzyć koszt podniesienia każdej z dźwigni. Przy pytaniu „Jak pokazać właścicielowi, że sprzedaż może rosnąć także bez zwiększenia liczby sesji” najważniejsze jest przełożenie obserwacji na hipotezę, którą da się sprawdzić. Własny test powinien odwoływać się do takich elementów jak ruch, conversion rate, average order value. Dzięki temu wynik można ocenić na danych, zamiast uzasadniać decyzję samą intuicją albo popularnością danego rozwiązania.

Co pokazują dane

  • Baymard pokazuje, że problemy z checkoutem, product finding i kosztami dostawy realnie powodują porzucenia.
  • Modelowy przykład: 100 tys. wizyt x 1% CR x 200 zł AOV = 200 tys. zł. Bez zwiększania ruchu, CR 1,2% daje 240 tys. zł. To przykład matematyczny, nie benchmark.
  • Alternatywnie wzrost AOV z 200 do 220 zł przy tych samych 1000 zamówień daje +20 tys. zł. Także przykład modelowy.

Co naprawdę zmienia wynik

  • ruch.
  • conversion rate.
  • average order value.
  • częstotliwość zakupu.
  • marża.
  • koszt pozyskania dodatkowego ruchu.

Jak sprawdzić to na własnym sklepie

Trzy modelowe sklepy z identycznym celem +20% sprzedaży. Każdy osiąga go inną dźwignią.

Granica interpretacji

Nie ma podstaw, by twierdzić że CRO zawsze jest tańsze niż reklama. To zależy od punktu wyjścia i kosztu wdrożenia.

Źródła i dane

  1. Baymard Institute - baymard.com
  2. Baymard Institute - baymard.com
  3. Baymard Institute - baymard.com

Najczęstsze pytania

Kiedy ruch jest właściwym problemem?+

Jeżeli: sklep ma zdrową konwersję, oferta jest sprawdzona, AOV jest sensowny, magazyn ma capacity, a kampanie nie docierają do wystarczającej liczby właściwych klientów. Wtedy tak. Więcej jakościowego ruchu może być najlepszą dźwignią.

Kiedy lepiej zacząć niżej?+

Jeśli ludzie wchodzą, ale: nie znajdują produktu, nie rozumieją wariantów, porzucają koszyk, boją się dostawy, nie widzą różnicy między modelami, to nowy ruch powiększa istniejącą stratę.

Jak pokazać właścicielowi, że sprzedaż może rosnąć także bez zwiększenia liczby sesji?+

Najtańszy wzrost bywa już w sklepie. Nie zawsze. Dlatego przed zakupem dodatkowego ruchu trzeba policzyć koszt podniesienia każdej z dźwigni. Przy pytaniu „Jak pokazać właścicielowi, że sprzedaż może rosnąć także bez zwiększenia liczby sesji” najważniejsze jest przełożenie obserwacji na hipotezę, którą da się sprawdzić. Własny test powinien odwoływać się do takich elementów jak ruch, conversion rate, average order value. Dzięki temu wynik można ocenić na danych, zamiast uzasadniać decyzję samą intuicją albo popularnością danego rozwiązania.

#wzrost sprzedaży#marża

Czy ten artykuł był pomocny?

WDG

Marcin Różycki

Specjalista WeDoGrowth - interdyscyplinarny zespół, który na co dzień rozwija sprzedaż sklepów internetowych powyżej 50 tys. zł miesięcznie.

Skonsultuj swój sklep

Chcesz, żebyśmy wdrożyli to w Twoim sklepie?

Wypełnij formularz - sprawdzimy potencjał Twojego sklepu i odezwiemy się z konkretami.

Jaki efekt chcesz uzyskać? * wymagane

Przeczytaj również

Wszystkie artykuły