Pracujemy wyłącznie ze sklepami, które sprzedają powyżej 50 000 zł miesięcznie

Jak AI wybiera spośród podobnych produktów i dlaczego dane zyskują na znaczeniu

Nie znamy pełnych algorytmów AI shopping. Wiemy jednak, jakie informacje pomagają zrozumieć ofertę. 6 warunków dobrej danych produktowych.

Marcin RóżyckiOpublikowano 4 min czytania

Najważniejsze w skrócie

  • Co wiemy z oficjalnych źródeł?
  • Sześć warunków, żeby produkt był porównywalny
  • Największym problemem może być brak danych, nie słaby ranking
  • Merchant feed nie jest magicznym biletem
  • Dane nie zastępują contentu

Zacznijmy od rzeczy, której nie wiemy. Nie znamy pełnego algorytmu, według którego każdy system AI wybiera produkty. I bardzo dobrze. Bo gdybyśmy udawali, że znamy, ten tekst byłby kolejnym poradnikiem z gatunku:

"10 hacków na ChatGPT". Nie będzie. Możemy za to powiedzieć coś dużo bardziej użytecznego. Żeby produkt został sensownie porównany, musi być sensownie opisany.

Co wiemy z oficjalnych źródeł?

OpenAI podaje, że produkty w shopping experiences są dobierane względem intencji i kontekstu użytkownika. Przy listach merchantów mogą być brane pod uwagę m.in.:

dostępność, cena, jakość oferty, relacja sprzedawcy z produktem. Google z kolei od dawna korzysta z danych o:

cenie, stocku, wariantach, dostawie, zwrotach, opiniach. Nie jest to ranking czynników. To zestaw informacji, które pomagają zrozumieć ofertę.

Sześć warunków, żeby produkt był porównywalny

1. Trafność

Czy produkt w ogóle odpowiada na potrzebę? Jeśli klient chce walizkę 40 x 20 x 25 cm, model 55 cm może być świetny, ale nie pasuje.

2. Dostępność

Można go kupić? Teraz? W wybranym wariancie?

3. Cena

Czy mieści się w budżecie? Czy promocja jest aktualna?

4. Atrybuty

Czy wiadomo:

jaki ma rozmiar, materiał, kompatybilność, wagę, funkcje?

5. Wiarygodność

Czy sprzedawca wygląda jak realne miejsce zakupu? Czy oferta ma opinie? Czy dane są spójne?

6. Aktualność

Czy cena, stock i warunki nadal są prawdziwe? To nie "algorytm". To warunki zdrowej informacji.

Największym problemem może być brak danych, nie słaby ranking

Sklep może mieć świetny produkt. Tylko jeśli nigdzie nie ma wymiaru, system nie zgadnie go bezpiecznie. Jeśli wariant "Graphite M" nie jest dobrze opisany, nie wiadomo, czym różni się od "Graphite M2". Jeśli feed mówi "na stanie", a strona "brak", zaufanie do danych spada. To są problemy jeszcze przed jakimkolwiek rankingiem.

Merchant feed nie jest magicznym biletem

Bezpośrednie przekazanie danych może pomóc w aktualności. Nie oznacza automatycznej przewagi. To ważne. Nie wolno mieszać:

"dostarczam lepsze dane" z:

"będę pokazywany wyżej". Pierwsze jest logiczne. Drugie wymagałoby dowodu.

Dane nie zastępują contentu

System może wiedzieć, że sofa ma 220 cm szerokości. Ale klient nadal chce zobaczyć ją w salonie. Może znać materiał. Ale chce wiedzieć, czy jest szorstki. Może znać wagę. Ale chce wiedzieć, czy da się ją wnieść po schodach. Dane mówią "co". Content często tłumaczy "co to znaczy dla mnie".

Najlepszy sposób audytu

Nie pytaj:

"czy jesteśmy zoptymalizowani pod AI?" Pytaj:

Czy produkt ma jasną nazwę? Czy warianty są jednoznaczne? Czy parametry są pełne? Czy stock jest aktualny? Czy dostawa jest czytelna? Czy ograniczenia są podane? Czy strona i feed mówią to samo? To są pytania, na które można odpowiedzieć bez zgadywania.

AI przyspiesza selekcję. Nie tworzy jakości

Jeśli produkt jest dobry, ale źle opisany, nowy interfejs może go po prostu nie zrozumieć. Jeśli produkt jest słaby, świetne dane nie uczynią go atrakcyjnym. Dlatego warto trzymać dwie rzeczy oddzielnie. Jakość produktu. Jakość informacji o produkcie. AI może mocno uwidocznić tę drugą.

Co można powiedzieć rzetelnie o selekcji produktów bez udawania znajomości niepublicznych algorytmów?

Nie znamy pełnego rankingu. Znamy jednak warunek wejściowy: system musi rozumieć, co sprzedajesz. Brak ceny, nieczytelny wariant, rozbieżny stock albo ogólnikowy opis utrudniają dopasowanie niezależnie od konkretnego algorytmu. Przy pytaniu „Co można powiedzieć rzetelnie o selekcji produktów bez udawania znajomości niepublicznych algorytmów” nie zaczynałbym od osobnej „optymalizacji pod AI”. Najpierw trzeba uporządkować informacje związane z: relevance: czy produkt pasuje do potrzeby, availability: czy da się go kupić, price: czy mieści się w warunku. To są elementy, które pomagają zarówno człowiekowi, jak i systemowi zrozumieć ofertę i uczciwie zestawić ją z alternatywami.

Liczby, których nie warto ignorować

  • Google używa structured data i Merchant Center, by lepiej rozumieć tytuł, opis, kolor, cenę, dostępność, wysyłkę, zwroty i warianty.
  • Google zaznacza, że structured data zwiększa kwalifikowalność do rozszerzonych prezentacji, ale ich nie gwarantuje.
  • Google nie zaleca masowego produkowania treści pod hipotetyczne zapytania AI.

Punkty, które wpływają na decyzję

  • relevance: czy produkt pasuje do potrzeby.
  • availability: czy da się go kupić.
  • price: czy mieści się w warunku.
  • attributes: czy system rozumie parametry.
  • trust: merchant i jakość danych.
  • freshness: aktualność feedu i strony.

Co zrobić z tym operacyjnie

Przydaje się tu model „6 warunków, żeby oferta w ogóle była porównywalna”. To nie ranking. To kontrolna lista jakości danych.

Ważne zastrzeżenie

Nie tworzyć własnego „algorytmu ChatGPT”. Nie podawać kolejności czynników jako rankingu. Nie twierdzić, że feed bezpośredni daje przewagę rankingową.

Źródła i dane

  1. OpenAI Help - help.openai.com
  2. Google Search Central - developers.google.com
  3. Google Search Central - developers.google.com
  4. Google Search Central - developers.google.com

Najczęstsze pytania

Co wiemy z oficjalnych źródeł?+

OpenAI podaje, że produkty w shopping experiences są dobierane względem intencji i kontekstu użytkownika. Przy listach merchantów mogą być brane pod uwagę m.in.: dostępność, cena, jakość oferty, relacja sprzedawcy z produktem.

Co można powiedzieć rzetelnie o selekcji produktów bez udawania znajomości niepublicznych algorytmów?+

Nie znamy pełnego rankingu. Znamy jednak warunek wejściowy: system musi rozumieć, co sprzedajesz. Brak ceny, nieczytelny wariant, rozbieżny stock albo ogólnikowy opis utrudniają dopasowanie niezależnie od konkretnego algorytmu.

#ai search#chatgpt#product discovery

Czy ten artykuł był pomocny?

WDG

Marcin Różycki

Specjalista WeDoGrowth - interdyscyplinarny zespół, który na co dzień rozwija sprzedaż sklepów internetowych powyżej 50 tys. zł miesięcznie.

Skonsultuj swój sklep

Chcesz, żebyśmy wdrożyli to w Twoim sklepie?

Wypełnij formularz - sprawdzimy potencjał Twojego sklepu i odezwiemy się z konkretami.

Jaki efekt chcesz uzyskać? * wymagane

Przeczytaj również

Wszystkie artykuły