Pracujemy wyłącznie ze sklepami, które sprzedają powyżej 50 000 zł miesięcznie

Sprzedaż rośnie, ale pieniędzy nie przybywa. Gdzie znika marża e-commerce?

Przychód może rosnąć szybciej niż zysk. Zobacz, gdzie marża znika przy skalowaniu e-commerce: media, rabaty, dostawa, zwroty i fulfilment.

Marcin RóżyckiOpublikowano 3 min czytania

Najważniejsze w skrócie

  • Każda złotówka sprzedaży ma koszt
  • Modelowy przykład
  • Rabat jest jednym z najszybszych sposobów na zjedzenie wzrostu
  • CAC rośnie przy skali
  • Dostawa potrafi wyglądać niewinnie

Styczeń. 200 tys. sprzedaży. Czerwiec. 350 tys. Powinno być lepiej. A właściciel patrzy na konto i pyta:

"gdzie są pieniądze?" To jeden z najbardziej nieprzyjemnych momentów w skalowaniu e-commerce. Bo wzrost przychodu wygląda dobrze na wykresie. A biznes wcale nie musi być zdrowszy.

Każda złotówka sprzedaży ma koszt

Zacznij od najprostszego. Produkt kosztuje sklep. Do tego:

media, rabat, płatność, pakowanie, magazyn, dostawa, zwrot, reklamacja, customer service. Przychód jest górą rachunku. Nie wynikiem.

Modelowy przykład

Miesiąc 1:

200 000 zł sprzedaży. 40% gross margin. 80 000 zł marży brutto. Media 30 000 zł. Fulfilment i dostawa 15 000 zł. Zostaje 35 000 zł przed resztą kosztów. Miesiąc 2:

300 000 zł sprzedaży. Marża spada do 32% przez promocje. 96 000 zł. Media rosną do 50 000 zł. Fulfilment i delivery do 25 000 zł. Zostaje 21 000 zł. Sprzedaż +50%. Pieniędzy mniej. To przykład ilustracyjny. Ale mechanizm jest realny.

Rabat jest jednym z najszybszych sposobów na zjedzenie wzrostu

-20%. Sprzedaż rośnie. Kampania wygląda lepiej. Tylko jeśli marża przed rabatem wynosiła 40%, oddałeś połowę marży na produkcie. Nie połowę przychodu. Połowę tego, co miało finansować całą resztę. Dlatego promocje trzeba liczyć na marży. Nie na obrocie.

CAC rośnie przy skali

Nie zawsze. Ale często. Pierwszych klientów znajdujesz łatwiej. Kolejni mogą wymagać:

większego budżetu, szerszej grupy, większej liczby kreacji, nowego kanału. Jeśli CAC rośnie szybciej niż wartość klienta, sprzedaż robi się coraz droższa.

Dostawa potrafi wyglądać niewinnie

14,99 zł. Mało. Przy 10 tys. paczek to 149 900 zł. Jeśli sklep dopłaca do delivery, próg darmowej dostawy i AOV stają się bardzo ważne. DHL pokazuje, że klienci mocno cenią dostawę i zwroty. Nie można więc po prostu przerzucić całego kosztu na użytkownika bez wpływu na konwersję. To trade-off.

Zwrot kasuje sprzedaż po fakcie

Platforma reklamowa widzi purchase. Raport się cieszy. Po dwóch tygodniach produkt wraca. Jeśli nie korygujesz wyniku o zwroty, skalujesz iluzję. W niektórych kategoriach to krytyczne.

Fulfilment też się skaluje

Więcej zamówień to:

więcej pickingu, więcej pakowania, więcej błędów, więcej pytań, więcej reklamacji. Czasem po przekroczeniu pewnej skali trzeba zatrudnić ludzi albo zmienić system. Koszt rośnie skokowo. Nie liniowo.

Drabina marży

Warto patrzeć na wynik tak:

Sprzedaż netto po zwrotach. Minus koszt produktu. Minus rabaty. Minus media. Minus płatności. Minus fulfilment. Minus delivery subsidy. Minus obsługa. To, co zostaje, zaczyna przypominać realną wartość wzrostu.

Marketing nie powinien optymalizować obrotu w próżni

Jeśli kampania sprzedaje produkt o niskiej marży i wysokich zwrotach, może wyglądać lepiej niż kampania sprzedająca droższy produkt o mocnej contribution margin. Dlatego warto przekazywać zespołowi więcej niż sam revenue. Marże. Zwroty. Priorytet produktów. Stock.

"Sprzedaż rośnie" to początek rozmowy

Dobre pytania zaczynają się później. Czy marża rośnie? Czy CAC rośnie? Czy repeat rośnie? Czy zwroty są stabilne? Czy dostawa nie zjada wyniku? Czy zysk po zmiennych kosztach jest większy? Dopiero wtedy można powiedzieć, że sklep naprawdę rośnie. Bo obrót można kupić. Zdrowego biznesu nie da się tak łatwo kupić reklamą.

Jak wzrost przychodu może pogorszyć wynik ekonomiczny sklepu?

Nie każda złotówka sprzedaży ma tę samą wartość. Wzrost oparty na rabacie, droższym CAC i większej liczbie zwrotów może powiększać obrót szybciej niż marżę. Przy pytaniu „Jak wzrost przychodu może pogorszyć wynik ekonomiczny sklepu” jeden wskaźnik platformowy będzie za wąski. W praktyce warto zestawić ze sobą Pokazać dwa miesiące:, M1: 200k sprzedaży, 40% gross margin, 30k media, 10k logistyka, M2: 300k sprzedaży, ale niższa marża, wyższy CAC i zwroty. Dopiero takie połączenie pokazuje, czy poprawa wyniku kampanii przekłada się na lepszą ekonomię sklepu, czy tylko na większy obrót raportowany w panelu reklamowym.

Co pokazują dane

  • Nie potrzebujemy branżowej średniej. To artykuł o mechanice P&L.
  • Koszty, które rosną razem ze skalą:
  • Baymard pokazuje, że dodatkowe opłaty są silnym powodem porzuceń. Przerzucenie kosztu na klienta może więc obniżyć konwersję.

Model porządkujący decyzję

  • Pokazać dwa miesiące:
  • M1: 200k sprzedaży, 40% gross margin, 30k media, 10k logistyka.
  • M2: 300k sprzedaży, ale niższa marża, wyższy CAC i zwroty.
  • Liczby jawnie oznaczyć jako model ilustracyjny.

Jak sprawdzić to na własnym sklepie

„Drabina marży”: sprzedaż -> COGS -> media -> fulfilment -> delivery -> returns -> contribution.

Granica interpretacji

Nie mieszać marży brutto, contribution margin i zysku netto. Zdefiniować każdą wartość.

Źródła i dane

  1. DHL - dhl.com
  2. Baymard Institute - baymard.com

Najczęstsze pytania

Gdzie znika marża e-commerce?+

Styczeń. 200 tys. sprzedaży. Czerwiec. 350 tys.

Jak wzrost przychodu może pogorszyć wynik ekonomiczny sklepu?+

Nie każda złotówka sprzedaży ma tę samą wartość. Wzrost oparty na rabacie, droższym CAC i większej liczbie zwrotów może powiększać obrót szybciej niż marżę. Przy pytaniu „Jak wzrost przychodu może pogorszyć wynik ekonomiczny sklepu” jeden wskaźnik platformowy będzie za wąski. W praktyce warto zestawić ze sobą Pokazać dwa miesiące:, M1: 200k sprzedaży, 40% gross margin, 30k media, 10k logistyka, M2: 300k sprzedaży, ale niższa marża, wyższy CAC i zwroty. Dopiero takie połączenie pokazuje, czy poprawa wyniku kampanii przekłada się na lepszą ekonomię sklepu, czy tylko na większy obrót raportowany w panelu reklamowym.

#wzrost sprzedaży#marża

Czy ten artykuł był pomocny?

WDG

Marcin Różycki

Specjalista WeDoGrowth - interdyscyplinarny zespół, który na co dzień rozwija sprzedaż sklepów internetowych powyżej 50 tys. zł miesięcznie.

Skonsultuj swój sklep

Chcesz, żebyśmy wdrożyli to w Twoim sklepie?

Wypełnij formularz - sprawdzimy potencjał Twojego sklepu i odezwiemy się z konkretami.

Jaki efekt chcesz uzyskać? * wymagane

Przeczytaj również

Wszystkie artykuły