Najważniejsze w skrócie
- CAC
- Contribution pierwszego zamówienia
- Repeat
- ROAS może wyglądać dobrze w obu scenariuszach
- To dlatego value-based bidding ma sens
Jeśli prowadzisz sklep, możesz spędzić cały dzień na patrzeniu w ROAS. Albo możesz spojrzeć na trzy liczby, które dużo lepiej pokazują, czy model pozyskiwania klienta ma sens. CAC. Contribution. Repeat. Nie są idealne. Ale razem mówią bardzo dużo.
1. CAC
Ile kosztuje pozyskanie nowego klienta? Nie kliknięcia. Nie zamówienia. Klienta. To rozróżnienie ma znaczenie, jeśli obecni klienci regularnie wracają.
2. Contribution pierwszego zamówienia
Po odjęciu kosztu produktu. Reklamy. Płatności. Fulfilmentu. Dostawy, jeśli sklep do niej dopłaca. Zostaje realna wartość zamówienia. Przykład. CAC:
80 zł. Contribution pierwszego orderu:
60 zł. Na pierwszym zakupie jesteś -20 zł. Czy to źle? Nie wiadomo.
3. Repeat
Jeżeli klient wróci, ekonomia może się zmienić. Załóżmy, że 35% cohorty kupuje drugi raz. Drugie zamówienie daje 70 zł contribution. To może pokryć stratę pierwszego zakupu. Ale tylko jeśli te 35% jest prawdziwe. Nie założone.
ROAS może wyglądać dobrze w obu scenariuszach
Klient kupił za 300 zł. Spend udziałowo 60 zł. ROAS 5. Tylko jeden klient wraca. Drugi nie. Z punktu widzenia pierwszej transakcji wyglądają podobnie. Z punktu widzenia 12 miesięcy mogą być kompletnie różni.
To dlatego value-based bidding ma sens
Google pozwala optymalizować pod wartość, nie tylko liczbę konwersji. Jeśli masz dobre dane o wartości klienta, możesz lepiej informować system. Ale uwaga. Nie wpisuj wymyślonego LTV. Algorytm będzie optymalizował równie skutecznie pod błędną liczbę.
Repeat ma różne znaczenie w różnych kategoriach
Kawa. Wysoki. Meble. Niższy. Kosmetyki. Często wysoki. Materac. Rzadki. Nie porównuj benchmarków między branżami. Model musi wynikać z naturalnego cyklu zakupu.
Prosty dashboard cohorty
Miesiąc pozyskania. Liczba nowych klientów. CAC. Contribution first order. Repeat 30 dni. Repeat 90 dni. Repeat 180 dni. To już daje bardzo dobry obraz.
Dlaczego te trzy liczby są ważniejsze niż sam ROAS?
Bo opisują relację klienta z biznesem. ROAS opisuje relację wydatku reklamowego z raportowaną sprzedażą. To nie to samo. Oba są potrzebne. Ale jeśli masz podejmować decyzje o długoterminowym wzroście, klient jest ważniejszy niż klik.
Pytanie, które warto sobie zadać
Czy możemy sobie pozwolić na klienta, który nie zwraca się przy pierwszym zakupie? Jeśli repeat jest mocny i zmierzony:
być może tak. Jeśli nie:
bardzo ryzykownie. To jedna z najważniejszych decyzji w skalowaniu.
Jak złożyć prosty model oceny, czy pozyskiwanie klientów się spina?
ROAS opisuje relację reklama -> wartość przypisana. Te trzy liczby opisują relację klient -> biznes. Przy pytaniu „Jak złożyć prosty model oceny, czy pozyskiwanie klientów się spina” jeden wskaźnik platformowy będzie za wąski. W praktyce warto zestawić ze sobą 1. CAC: ile kosztuje pierwszy klient, 2. contribution margin: ile zostaje z zamówienia, 3. repeat: ile razy klient wraca w określonym oknie. Dopiero takie połączenie pokazuje, czy poprawa wyniku kampanii przekłada się na lepszą ekonomię sklepu, czy tylko na większy obrót raportowany w panelu reklamowym.
Punkt odniesienia w danych
- Google rozróżnia optymalizację na liczbę konwersji i na wartość konwersji, co pokazuje, że nie każda konwersja ma tę samą wartość.
- Target ROAS działa na raportowanych wartościach, ale pełna marża biznesu może leżeć poza platformą.
- DHL i Baymard pokazują, że zwroty i doświadczenie po zakupie wpływają na finalną wartość klienta.
- Repeat nie powinien być prognozowany z sufitu. Potrzeba cohort.
Model porządkujący decyzję
- 1. CAC: ile kosztuje pierwszy klient.
- 2. contribution margin: ile zostaje z zamówienia.
- 3. repeat: ile razy klient wraca w określonym oknie.
- Przykład:
- CAC 80 zł.
- Contribution pierwszego zamówienia 60 zł.
- Sam first order jest -20 zł.
- Jeśli 35% klientów wraca i kolejny zakup daje 70 zł contribution, ekonomia cohorty może się zmienić.
- To przykład, nie benchmark.
Jak nie zgadywać
„Czy możesz sobie pozwolić na klienta, który nie zwraca się przy pierwszym zamówieniu?” jako główne pytanie.
Co byłoby nadinterpretacją
Nie stosować repeat rate z innego sklepu jako własnego benchmarku.
Jak zweryfikować to bez zgadywania
Przy temacie „CAC, marża i powroty klientów. Trzy liczby ważniejsze niż sam ROAS” nie testowałbym kilku zmian jednocześnie. Zacznij od jednego obszaru: 1. CAC: ile kosztuje pierwszy klient. Zapisz stan bazowy i wskaźnik, który ma się realnie zmienić. Dopiero w kolejnym kroku przejdź do 2. contribution margin: ile zostaje z zamówienia, a następnie sprawdź 3. repeat: ile razy klient wraca w określonym oknie. Taka kolejność ma prostą zaletę: po kilku tygodniach nadal wiesz, co faktycznie wpłynęło na wynik. Jeżeli równocześnie zmienisz ofertę, kreacje, UX i logistykę, wzrost sprzedaży może wyglądać świetnie, ale nie da Ci wiedzy, którą można później powtórzyć i skalować.
Źródła i dane
Najczęstsze pytania
Dlaczego te trzy liczby są ważniejsze niż sam ROAS?+
Bo opisują relację klienta z biznesem. ROAS opisuje relację wydatku reklamowego z raportowaną sprzedażą. To nie to samo. Oba są potrzebne. Ale jeśli masz podejmować decyzje o długoterminowym wzroście, klient jest ważniejszy niż klik.
Jak złożyć prosty model oceny, czy pozyskiwanie klientów się spina?+
ROAS opisuje relację reklama -> wartość przypisana. Te trzy liczby opisują relację klient -> biznes. Przy pytaniu „Jak złożyć prosty model oceny, czy pozyskiwanie klientów się spina” jeden wskaźnik platformowy będzie za wąski. W praktyce warto zestawić ze sobą 1. CAC: ile kosztuje pierwszy klient, 2. contribution margin: ile zostaje z zamówienia, 3. repeat: ile razy klient wraca w określonym oknie. Dopiero takie połączenie pokazuje, czy poprawa wyniku kampanii przekłada się na lepszą ekonomię sklepu, czy tylko na większy obrót raportowany w panelu reklamowym.
Czy ten artykuł był pomocny?
Marcin Różycki
Specjalista WeDoGrowth - interdyscyplinarny zespół, który na co dzień rozwija sprzedaż sklepów internetowych powyżej 50 tys. zł miesięcznie.
